NASZE MAGAZYNY:
Najnowszy numer:

Zapoznaj się z zawartością
najnowszego numeru magazynu
Magazyn Dźwig 2/2017
Prenumerata
Aktualności
Archiwum czasopism
Poprawa bezpieczeństwa dźwigów osobowych

fot.UDT (2)
Polskie przepisy dotyczące poziomu bezpieczeństwa montowanych dźwigów osobowych, popularnie zwanych windami, zbliżono do wymagań obowiązujących w Unii Europejskiej jeszcze na początku lat 90. Od tamtej pory dźwigi są tak budowane, aby eliminować wszelkie przewidywalne zagrożenia.

Urządzenia wcześniejsze, dźwigi z lat 70. i starsze, nie były jeszcze budowane zgodnie z takimi standardami. Dzisiejsze wymagania dotyczące konstrukcji dźwigów są znacznie wyższe. Problemy związane z bezpieczeństwem pojawiają się w przypadku starych dźwigów, w szczególności bez drzwi kabinowych, których stara konstrukcja nie spełnia wymagań obowiązujących obecnie w Unii Europejskiej. Problem starych dźwigów osobowych ma wymiar ogólnoeuropejski. Zagadnienie to było przedmiotem analizy Komisji Wspólnot Europejskich, która w 1995 r. opublikowała zalecenie nr 95/216/EC (Dz. Urz. WE L 134 z 20.06.1995), skierowane do państw członkowskich Komisji Europejskiej, dotyczące poprawy bezpieczeństwa starszych dźwigów osobowych. Zalecenie to nie jest dyrektywą, która wymagałaby bezwzględnej implementacji do prawa krajowego każdego poszczególnego państwa członkowskiego.

Decyzje w tym zakresie pozostawiono rządom państw członkowskich, które stosownie do swojej sytuacji powinny podjąć działania zmierzające do podniesienia bezpieczeństwa tych urządzeń.

Te zalecenia KE poprzedziła uwagą, że „tam, gdzie jest to możliwe, w celu uzyskania wartości liczbowych dotyczących w szczególności wymiarów, tolerancji, wartości prędkości lub przyspieszenia, mogą być stosowane normy europejskie EN 81.1 i EN 81.2”.

W 2005 r. został opublikowany dokument normatywny PN-EN 81-80, dotyczący poprawy bezpieczeństwa starych dźwigów i nawiązujący do zalecenia Komisji Wspólnot Europejskich nr 95/216/EC (Dz. Urz. WE L 134 z 20.06.1995). Norma PN-EN 81-80 zawiera bardzo konkretne, jednoznaczne i szczegółowe wymagania, jakie powinno się uwzględnić przy modernizacji istniejących dźwigów oraz odzwierciedla aktualny stan wiedzy w zakresie bezpieczeństwa i dobrej praktyki inżynierskiej.

Przepisy polskie nie mówią nic na temat, jak powinien być zmodernizowany dźwig 30- czy 40-letni. Nie ma aktów prawnych, które by obligowały eksploatującego do śledzenia na bieżąco techniki bezpieczeństwa dotyczącej dźwigów i sukcesywnego dostosowywania ich do tych wymogów.

Mimo to oraz mimo że stosowanie norm jest dobrowolne, a przy tym brakuje przepisów nakazujących modernizację starych dźwigów osobowych, w Polsce na znaczącą skalę dokonuje się remontów tych urządzeń, zdecydowanie poprawiając ich stan bezpieczeństwa. Nasze oczekiwania wobec bezpieczeństwa dźwigów nieustannie rosną. Mieszkańcy coraz częściej oczekują od windy nie tylko bezpiecznej i bezawaryjnej jazdy, ale także pewnego standardu jej wykonania, i to często wymusza modernizacje i wymiany. Wymusza je także rachunek ekonomiczny – im starsza winda, tym częściej coś się w niej psuje, generując koszty napraw.

Na ten stan rzeczy cieniem kładzie się fakt, że wiele dźwigów po prostu wymienia się na nowe, ale najtańsze, w których po 10 czy 15 latach zużycie eksploatacyjne osiąga wartość 70 proc. Zbyt często o zakresie modernizacji lub wymianie dźwigu decyduje cena, a nie techniczne rozwiązania oferowane przez firmy dźwigowe. Po prostu w komisjach zatwierdzających modernizację lub wymianę dźwigu osobowego najczęściej brak kompetentnych ekspertów potrafiących podać parametry techniczne do napisania właściwych wymagań w przetargu i ocenić oferty pod kątem rozwiązań zaproponowanych przez oferenta. Lepiej byłoby zlecić przygotowanie takich danych wyspecjalizowanej firmie.

W Polsce, zgodnie z ustawą o dozorze technicznym oraz przepisami wykonawczymi, wszystkie dźwigi podlegają badaniom okresowym, prowadzonym przez inspektorów Urzędu Dozoru Technicznego. Raz w roku obowiązkowo sprawdzany jest stan bezpieczeństwa każdego dźwigu. W standardach bezpieczeństwa, stosowanych przy tych badaniach, bierze się pod uwagę nawet niewłaściwe zachowanie się człowieka w kabinie, tak aby chronić pasażera także przed nim samym. Inspektorzy UDT polecają usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości, a w przypadkach stwierdzenia jakiegokolwiek zagrożenia dla życia lub zdrowia ludzkiego wstrzymują eksploatację urządzenia.

Inspektorzy UDT nie mają jednak podstaw prawnych, aby nakazać modernizację, ani tym bardziej wymianę dźwigu na nowy. Tymczasem według szacunków UDT w Polsce jest do zmodernizowania około 70 tys. starych dźwigów.

Mimo że modernizacja dźwigów jest pozostawiona obecnie inicjatywie eksploatującego, a co roku wykonuje się badania techniczne dźwigów, trzeba wyraźnie podkreślić, że zgodnie z ustawą o dozorze technicznym wykonywanie dozoru nie zwalnia eksploatujących urządzenia techniczne od odpowiedzialności za stan ich bezpieczeństwa.

Eksploatujący (najczęściej właściciel) ma obowiązek zapewnić właściwą konserwację dźwigu. Może ją wykonywać konserwator posiadający specjalne uprawnienie wydane przez UDT. Konserwator powinien wykonywać bieżące przeglądy i naprawy nie rzadziej niż raz w miesiącu.

Na wypadek awarii dźwigu należy bezwzględnie pamiętać, że osoba nieposiadająca uprawnień do obsługi i konserwacji urządzeń technicznych nie może uwalniać ludzi uwięzionych w windzie – jest to działanie sprzeczne z prawem, ponieważ do obsługi urządzeń technicznych trzeba mieć stosowne uprawnienia. Taka osoba nie powinna również „resetować”, czyli wyłączać i ponownie włączać windy bez odczytania numeru błędu. W sytuacji awaryjnej należy jak najszybciej wykonać telefon alarmowy.

Robert Fabiański, UDT

 

foto:
kliknij aby powiększyć
admin | dodano 2017-08-30
TAGI: magazyn Dźwig | dźwig | winda | UDT | Urząd Dozoru Technicznego | bezpieczeństwo dźwigów