NASZE MAGAZYNY:
Najnowszy numer:

Zapoznaj się z zawartością
najnowszego numeru magazynu
Magazyn Dźwig 2/2019
Prenumerata
Aktualności
Archiwum czasopism
Wciąż sprawne dźwigi Braci Jenike

fot.Robert Fabiański (4)
Mimo pożogi wojennej, w niektórych miejscach w Warszawie przetrwały stare, zabytkowe dźwigi osobowe. Dzięki bliskiej współpracy właścicieli i administratorów tych urządzeń z Urzędem Dozoru Technicznego, udało się przywrócić je do ruchu.

Dzięki uprzejmości Pana Roberta Fabiańskiego z warszawskiego oddziału UDT, opublikujemy na naszych łamach sporo informacji na temat zachowanych w Stolicy zabytków techniki dźwigowej.

 

W tym wydaniu pragniemy zwrócić Państwa uwagę na wciąż użytkowane dźwigi powstałe w przedwojennym zakładzie Braci Jenike na warszawskim Grochowie.

 

Historia

 

Na początek przyjrzyjmy się nieco historii firmy oraz rodziny Jenike, która jest równie interesująca, jak pozostawione przez nią dźwigi. Podczas dynamicznego rozwoju w XIX w. jednej z głównych metropolii Imperium Rosyjskiego – Warszawy, potrzebni byli specjaliści z różnych krajów i branż. Wtedy też z Niemiec przybył Karol August Jenike (senior) jako zarządca majątków rolnych i właściciel młyna.

 

Jego dwaj synowie, bracia Jenike Karol August (1872-1943) oraz Julian (1876-1950) urodzili się już w Warszawie. Starszy brat ukończył znaną Politechnikę w Charlotenburgu, pracował w dużej warszawskiej firmie Lilpop Rau Lewenstein. W 1900 roku został zatrudniony w firmie pracującej przy budowie Politechniki Warszawskiej, dla niej zaprojektował znany wszystkim odwiedzającym Gmach Główny, szklany dach, zakrywający, ale jednocześnie zdobiący i doświetlający wspaniały neorenesansowy dziedziniec. W 1904 roku bracia założyli biuro konstrukcyjno – techniczno –budowlane „Bracia Jenike –Inżynierowie”. W ramach firmy inżynierskiej sprowadzali dźwigi z Niemiec.

 

Rozwój interesów zaowocował utworzeniem w 1927 roku spółki akcyjnej Firma Dźwigowa Bracia Jenike S.A.

 

Zabudowania Fabryki Dźwigów SA Bracia Jenike mieściły się przy ulicy Podskarbińskiej 32/34 na Grochowie w Warszawie. Początkowo produkcja i dyrekcja miały swoją siedzibę przy ulicy Żurawiej. W następnych latach produkcja została przeniesiona na ulicę Wilanowską 15/17, a zarząd, dyrekcja i ekspozycja mieściły się w Al. Jerozolimskich 20.

 

W latach 1937-38 przy ulicy Podskarbińskiej 32/34 został zbudowany nowy zakład. Do września 1939 roku zbudowano na tym terenie dom biurowo-mieszkalny oraz halę fabryczną.

 

Dynamiczny rozwój spółki przerwała wojna, która pochłonęła życie większości męskich przedstawicieli rodziny Jenike, którzy zginęli w obronie Polski.

 

Po wojnie firma wznowiła działalność, uczestnicząc w odbudowie kraju, między innymi Mostu Poniatowskiego, dostarczając urządzenie do podnoszenia ciężkich konstrukcji trakcji kolejowej. W ramach akcji nacjonalizacji przemysłu Minister Budownictwa dwa razy wprowadzał przymusowy zarząd państwowy w Fabryce Dźwigów Bracia Jenike, powierzając go początkowo Przedsiębiorstwu Instalacji Elektrycznych nr 1, a później Warszawskim Zakładom Budowy Urządzeń Przemysłowych. Ta druga decyzja nosi datę 11 V 1950 rok. 1 VII 1950 umiera Julian, ostatni współwłaściciel i założyciel Firmy Dźwigowej Bracia Jenike. Postanowieniem Sądu w dniu 5 VII 2004 za bezprawne przejęcie majątku przyznano kuratorowi firmy, Pani Stanisławie Jenike-Cianciara, odszkodowanie w kwocie 62.597 zł. Pani kurator zmarła w 2010 r.

 

Zachowane dźwigi

 

W kilku miejscach Warszawy, pomimo zniszczeń wojennych, ocalały nieliczne dźwigi powstałe w zakładzie Braci Jenike przy ul. Podskarbińskiej w Warszawie. Jeden z nich znajduje się w Domu Katolickim przy ul. Nowogrodzkiej 49 A - jednym z ostatnich dzieł wybitnego architekta - Stefana Szyllera. Po tym, jak architekt doznał wylewu, prace projektowe kontynuował Konstanty Jakimowicz. Budynek ma długie pięciokondygnacyjne skrzydło frontowe od Nowogrodzkiej, biurowe skrzydło boczne i wciśniętą między nie eliptyczną salę odczytową. Gmach zwieńczyły niewielkie attyki grzebieniowe inspirowane renesansowymi zabytkami Sandomierza czy Krakowa.

 

Dźwig znajduje się w „duszy” klatki schodowej. Na uwagę zasługują zachowane w doskonałym stanie, sytuowane narożnie względem kabiny, drewniane prowadnice. Niewątpliwą wisienką na torcie jest potrójny system zabezpieczający przed spadkiem kabiny, którego z całą pewnością mogą pozazdrościć użytkownicy dźwigów produkowanych współcześnie.

 

Wszystkich zainteresowanych zachęcamy do osobistego obejrzenia tego zabytku techniki dźwigowej, znajdującego się wewnątrz prawdziwego architektonicznego dzieła sztuki.

 

Grzegorz Majak

foto:
kliknij aby powiększyć
admin | dodano 2016-05-06
TAGI: magazyn Dźwig | dźwig | winda | transport bliski | urządzenia transportu bliskiego | Jenike